W ostatnich dniach otrzymaliśmy informację o trzech zaginionych psiakach w naszej okolicy 😦 Wszystkie świeżo po adopcji, więc zupełnie nie znające okolicy i nieufne nawet wobec swojego opiekuna.
Czuję się zobowiązana poświęcić temu dzisiejszy post.
Nie będę pisać o tym jak się łapie lękliwego psa, bo to nie zadanie dla laika, a dla osób z doświadczeniem i odpowiednim przygotowaniem.
Będzie natomiast o tym co zrobić, żeby takich sytuacji unikać.

Zacznijmy od tego, że nie każdy nadaje się na opiekuna psa lękliwego, więc jeśli ktoś ma zamiar adopcji takiego pieska niech przemyśli wszystkie aspekty. Chodzi tu zarówno o uspobienie takiej osoby, powinna być spokojna, zrównoważona, ale też potrafiąca podejmować szybkie i trafne decyzje w razie jakiś kłopotów. Szalenie ważna jest też cierpliwość, lepiej stać z psem w miejscu pół godziny niż próbować go do czegoś zmusić. Niestety w dużej mierze decydujące jest też otoczenie i mimo najlepszych intencji dla takich psów nie będzie dobra adopcja do centrum miasta czy ogólnie mocno zaludnionego miejsca. Pieska mogą przerazić schody, wąska klatka schodowa, ruch uliczny, kosze na śmieci, no i wiadomo ludzie, inne zwierzęta. Przyznam też szczerze, że jeśli ktoś ma notorycznie otwartą klatkę schodową to też lepiej nie ryzykować.
Oczywiście nie każdy pies w trudnej, stresującej sytuacji podejmie ucieczkę, ale niestety patrząc na ostatnie wydarzenia jest to często wybierana strategia 😥
Jeśli już decyzja została podjęta to moim zdaniem spotkania zapoznawcze i spacery przed-adopcyjne powinny być wymogiem w każdym schronisku. Wiem, że część z Was narzeka na takie rozwiązania, ale uwierzcie mi wielu ucieczek można by było dzięki temu uniknąć. A każdy adoptowany pies miałby dużo lepszy start, w zupełnie obcym miejscu miałby już chociaż znajomego człowieka.
Jeśli w schronisku nikt Wam takich spacerów nie zaproponuje spróbujcie o nie zawalczyć, może wolontariusze Wam w tym pomogą? Przecież tydzień, albo nawet miesiąc czekania to nie jest wieczność 🙂
Wiem też, że są schroniska, które nie znają swoich podopiecznych i absolutnie na takie spacery zapoznawcze się nie zgodzą, a zresztą pies może z takiego „schroniska” też usiłować zwiać, więc mijało by się to z celem. W takich sytuacjach konieczne jest wziąć siły na zamiary i czasem poprostu odpuścici. Można poudostępniać takiego pieska, pomóc w szukaniu mu doświadczonego opiekuna, który będzie w stanie zachować wszelkie możliwe zabezpieczenia. Może uda się go umieścić w domu tymczasowym czy hoteliku, który popracuje z nim trochę, przygotuje do adopcji i odpowiednio zapozna z przyszłym właścicielem 🙂

Teraz skupmy się już na samym momencie adopcji, mam nadzieję, że po odbytych spacerach przed-adopcyjnych zabieracie psa do domu. Do schroniska zabieracie z sobą wcześniej zakupione (dobrze wymierzone) szelki anty-ucieczkowe lub szelki typu guard + obroża oraz długą około 3 metrową smycz, przepinaną, z dwoma karabinkami, która dobrze leży w ręce. Od tej pory tak „ubrany” pies będzie chodził na smyczy owiniętej na trzy razy wokół jedynej Waszej ręki, a drugą trzymany i prowadzony. W razie paniki psiaka smyczy nigdy nie puszczacie, kucnijcie i czekajcie aż piesek się uspokoi, z dobrze dobranych szelek w połączeniu z obrożą nie ma opcji, żeby się uwolnił. Bardzo ważne jest też, że w przypadku osób, które mają domki z ogrodem sprawdzamy wcześniej dokładnie ogrodzenie i mimo to wychodzimy z psem na ogród tylko w opisanymi wyposażeniu. Dopóki nie będzie Was łączyć silna więź. W przypadku domków czy ogrodzonych osiedli wychodzimy z pieskiem z auta dopiero po zamknięciu bramy!
Jeśli już bezpiecznie dotrzecie do domku to od pierwszych chwil pracujecie nad skupieniem na Was uwagi. Każde zainteresowanie Wami nagradzajcie jakąś super nagrodą, wprowadzajcie wołanie po imieniu i ciach nagroda, to samo na spacerach – kieszenie pełne pysznego jedzonka, oczywiście możecie psiaka nagradzać, ale nigdy nie puszczając smyczy, ma być nadal trzymana w opisywany wcześniej sposób. Jeśli piesek nie jest zainteresowany smaczkami to nie wciskajcie mu ich, najlepiej w ogóle się nie narzucajcie jeśli tego sobie nie życzy. Obserwujcie cały czas psiaka, jeśli zbliża się coś czego może się wystraszyć lepiej od razu zakręcić lub zawrócić, początkowo chodźcie w miarę możliwości tą samą trasą. Bardzo ważne jest, żeby każdy psi właściciel zapoznał się z sygnałami stresu u psa (np. ziewanie, obracanie bokiem, oblizywania, podniesienie łapki) i w razie zauważenia jakiekolwiek z tych sygnałów jak najszybciej zabrał swojego pupila że stresującej sytuacji.
Oczywiste jest, że każdy piesek musi być czipowany (z danymi wprowadzonymi do bazy np. safe-animal) i posiadać adresatkę, niestety w przypadku psów lękliwych w razie ucieczki może to się na wiele nie przydać 😦

Mam nadzieję, że te trzy sunie uda się złapać całe i zdrowe, napewno warto udostępniać ich ogłoszenia.