Psiokomunikacja w pigułce

Psiokomunikacja w pigułce ⬇️
Większość problemów behawioralnych, z którymi się spotykamy na co dzień wynika z tego, że psi opiekunowie nie rozumieją swoich czworonogów. Wspominaliśmy o tym przy tekście o psich ucieczkach, kiedy to człowiek może nie zauważyć w porę, że jego pupil się czegoś boi i tym samym wpakować go w mega stresującą sytuację. Od tego czasu bardzo nam zależało, żeby o tym napisać, bo to jeden z ważniejszych, o ile nie najważniejszy z psich tematów.
O psiej komunikacji powinno się uczyć dzieci w szkołach (kto wiele ilu tragedii udało by się dzięki temu uniknąć), to absolutny must have (niezbędnik) każdego kto ma lub zamierza mieć psa.
Oczywiście jest to zagadnienie bardzo obszerne, spokojnie na kilka godzin rozmowy czy napisanie całkiem grubej książki. Tym tekstem chcemy Wam je jedynie przybliżyć, wytłumaczyć w prosty sposób i zachęcić do obserwacji Waszych psiaków.
Zanim jednak wymienimy sygnały, którymi posługują się psy pamiętajcie, że należy je zawsze interpretować w zależności od kontekstu. Niektóre sygnały mogą mieć różne znaczenie w różnych sytuacjach.
Wśród sygnałów posturalnych wyróżniamy sygnały afiliacyjne, które mają zachęcić do kontaktu oraz sygnały agonistyczne, które dążą do tego, żeby uniknąć konfrontacji (sygnały uspokajające i sygnały grożące).
Do tych przyjaznych sygnałów na pewno zaliczymy zaproszenie do zabawy przez ukłon, jednak tutaj trzeba zwrócić uwagę na całą postawę ciała i konkretną sytuację, ponieważ ukłon może również służyć do odsunięcia czy zatrzymania ewentualnego „intruza”. W takich sytuacjach dobrze jest obserwować oczy psa, napięcie mięśni i tzw. wyraz pyska 😉 Przyjaźnie nastawiony pies będzie też pokazywał swoje pokojowe zamiary obchodząc po łuku drugiego psa, ale też człowieka czy jakiś nieznany przedmiot. Zazwyczaj zastyganie i spowolnienie ruchów również świadczą o dobrych zamiarach, psy oceniają wówczas intencję tego drugiego i sprawdzają czy warto się z kimś/czymś zapoznać. Oczywiście pamiętajmy i tutaj o obserwacji psa, czy w tym wypadku zastygnięciu nie towarzyszą inne sygnały, które mogłyby już świadczyć o stresie czy nawet grożeniu.
Szczególną uwagę musimy poświęcić sygnałom, które informują nas o tym, że pies czuje się źle i czegoś chce uniknąć. Takimi sygnałami będzie: mrużenie oczu, ziewanie, węszenie, oblizywanie się, odwracania głowy, unoszenie przedniej łapy, przypadnięcie do ziemi, obracanie się bokiem, rozdzielanie ciałem czy otrzepywanie się. By rozjaśnić Wam o co właściwie chodzi podamy kilka przykładów.
Psy mają zupełnie inny od naszego sposób okazywania miłości. Nasze czułości zazwyczaj nie są dla nich przyjemne, dlatego kiedy zaczniemy je tulić i całować po pyszczku możemy szybko zaobserwować ziewanie, mrużenie oczu czy obracanie głowy. Jeśli sami nigdy tego nie robiliście (i słusznie) to już w Internecie znajdziecie setki głupich, niby śmiesznych filmików z takim zachowaniem. Kolejnym przykładem może być głaskanie czy poklepanie psa po czubku głowy, zdecydowana większość psiaków nie lubi takiego dotyku, dlatego obliżą nos, albo machną językiem w powietrzu. Często wielu psich opiekunów skarży się, że ich psy w ogóle się nie słuchają, bo kiedy są wołane to nie przychodzą tylko zaczynają wąchać trawę, albo siadają lub kładą się i przylegają do ziemi to również świadczy o tym, że nie kojarzy im się to z niczym miłym i tak dają to do zrozumienia opiekunowi. Otrzepywanie się czy rozdzielanie najczęściej można zaobserwować podczas „zabawy” z innymi psami, kiedy np. Wasz pies po tym jak inny pies skoczy mu na plecy otrzepie się. Rozdzielanie zobaczycie znowu kiedy w trakcie intensywnej zabawy lub innej konfrontacji dwóch psów wbiega pomiędzy nie trzeci, który odczuwa stres związany z ich zachowaniem i chce jak najszybciej je zakończyć. Możliwe, że z rozdzieleniem spotkacie się w domu kiedy dwie osoby się przytulają lub wręcz przeciwnie kłócą, wtedy pies wbiega między nie, a może też nawet skoczyć łapami odpychając jedną z nich, to też psia komunikacja i próba zażegnania „konfliktu”.
Wasze psy często wysyłają Wam całą gamę sygnałów kiedy usiłujecie zrobić im zdjęcie, każde uważacie za nieudane, bo albo pies się odwraca, albo oblizuje, węszy coś na ziemi. Zaczynacie się denerwować, a pies jest już tak zestresowany, że zaczyna ziajać i spoglądać na Was szukając ratunku, no i cyk, piękne zdjęcie, ale teraz już wiecie, że nie dla Waszego psa.
Mamy nadzieję, że udało nam się rozjaśnić nieco czym jest ta psia mowa, jednak to jeszcze nie koniec. Zostały nam sygnały grożące, przez wiele osób interpretowane już jako agresja. Do sygnałów tych zaliczymy: zesztywnienie ciała, intensywne wpatrywanie się, warczenie i kłapanie zębami w powietrzu. Sygnały grożące pojawiają się wtedy kiedy sygnały uspokajające nie przyniosły efektu w danej sytuacji lub kiedy od dawna były bagatelizowane i pies po prostu przestał już ich używać i poszedł o krok dalej. Tutaj przykładem będzie znowu najprostsze i najczęściej spotykane przytulanie przed którym wiemy, że nie raz trudno jest się pohamować. Załóżmy, że pies jest regularnie ściskany przez swojego opiekuna, początkowo wysyła mu wszelkie możliwe sygnały uspokajające świadczące o jego dyskomforcie. Niestety opiekun bagatelizuje te sygnały, a prawdopodobnie nawet ich nie zauważa, albo co gorsza bawi go mimika pupila, którą wtedy prezentuje. Pies zaczyna sztywnieć, wybałuszać oczy, a następnie warczeć. U większości opiekunów w tym momencie zapali się lampka, chociaż są i tacy którzy będą dalej robić swoje, aż pies zacznie się posuwać do kłapania zębami w powietrzu. Jednak i nawet przy takiej ewidentnej groźbie, zdarza się, że znajdą się tacy, których będzie to bawić, bo przecież takie zachowanie u słodkiego yoreczka czy chihuahua jest przezabawne. Pies w totalnej desperacji, zupełnie nierozumiany, mimo „próśb” i „gróźb” oczywiście ostatecznie może zaatakować i pogryźć. Ten schemat będzie również dotyczył wszystkich innych sytuacji czy to z udziałem innych zwierząt czy ludzi. Wiadomo, że psy tak jak i ludzie mają różne progi tolerancji, każdy z nich ma też innych charakter, inne predyspozycje, ale brak zrozumienia ze strony człowieka zawsze będzie niósł za sobą poważne konsekwencje 😥
Jeszcze na koniec przypominamy o kontekście danego zachowania, czyli znowu przykłady: pies oblizujący się na widok smakołyka niekoniecznie jest zestresowany, a pies otrzepujący się na deszczu zazwyczaj chce pozbyć się wody z sierści, a nie uspokoić deszcz. Tak jak i warczenie w dobrej zabawie zazwyczaj nie jest groźbą 😉
Jesteśmy bardzo ciekawi ilu z Was obserwuje swoje psy pod tym kątem i zna te sygnały? Które spotykacie najczęściej i w jakich sytuacjach?
Koniecznie podajcie dalej 👍

Dodaj komentarz